Edukacja w Niemczech - jak wygląda?

Edukacja w Niemczech - jak wygląda?

olga 2013-05-28
  • Dziewczynka przy mapie Shutterstock

W ramach kolejnej odsłony cyklu "Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma?!" przeniesiemy się do Niemiec. Jak uczą się nasi sąsiedzi?

Oto kilka faktów z życia niemieckiej szkoły:

~ W ciągu roku szkolnego jest więcej dni wolnych. Już w październiku niemieccy uczniowie mają 2 tygodnie przerwy jesiennej. Następnie w grudniu 2-3 tygodnie zimowych wakacji, a w lutym tydzień przerwy tak zwanej "narciarskiej". Potem w okolicach kwietnia 2-3 tygodnie ferii wiosennych oraz jeszcze kilka dni świątecznych w maju

~ Coś za coś - wakacje trwają krócej - przeważnie sześć tygodni!

~ Obowiązek szkolny obejmuje wszystkich od 6 do 18 roku życia

~ W Niemczech jest duża różnorodność w rodzajach szkół, jest wiele szkół państwowych, ale też prywatnych oraz tzw. alternatywnych, które mają swoja własną pedagogiczną koncepcję. Państwo ma jednak nadzór nad wszystkimi szkołami

~ System oceniania to dokładna odwrotność naszego - tam 1 jest najlepszą oceną!

~ Termin rozpoczęcia i zakończenia roku szkolnego są różne, w zależności od danego Landu

~ Klasy są przeważnie bardzo niewielkie pod względem liczebności uczniów, a szkoły przeważnie świetnie wyposażone

~ Od 10 roku życia każde dziecko ma zapewnione indywidualne wsparcie pedagogiczne w oparciu o diagnozę jego uzdolnień i możliwości, żeby jak najlepiej dokonać wyboru swojej dalszej drogi edukacyjnej

~ Szkoła podstawowa w większości landów trwa 4 lata, a po niej uczeń ma do wyboru aż 4 rodzaje szkół średnich. Po dwóch z nich można kontynuować naukę, a dwie dają tzw. "średnią dojrzałość"

~ Niemiecka młodzież nie bawi się na studniówkach. Tradycyjny bal odbywa się już po maturze

Co najchętniej przeniosłabyś do polskiej szkoły?

Olga

Podziel się: Facebook

Komentarze (25)

  • natka25000

    Oceniono 53 razy 49

    Na początku października przeprowadziłam się do Niemiec, dalej nie mogę się pozbyć szoku. Klasy są kolorowe, dobrze wyposażone, nie mówiąc o hmm... stołówce. Jak na amerykańskim filmie :). Nauczyciele jacyś tacy spokojniejsi, przez te parę miesięcy ani razu nawet nie podnieśli głosu... Jak dla mnie dużo fajniej niż w Polsce.

  • wiqsiak

    Oceniono 17 razy 15

    Moja koleżanka spędziła rok 6 klasy i pół 1 gimnazjum w Niemczech i tam np. chemie miała w takich bardzo dobrze wyposażonych pracowanich, jak to można oglądać na filmach, albo mieli normalnie kuchnie dla uczniów i tam był przedmiot, bodajże technika i raz na jakiś czas coś gotowali.. U nas niestety nie można sobie na takie rzeczy pozwolić, a jeśli już to dopiero w zawodówce.

  • blondzia

    Oceniono 13 razy 11

    Jakby zobaczyli moje oceny z matematyki to by pomyśleli "boże jaki kujon" szkoda tylko jakby się dowiedzieli,że w Polsce ocena 1 jest najgorsza xd
    I tak polskie szkoły są najgorsze u nas jest wysoki poziom i w ogóle ile razy jest tak,że ktoś mieszka za granicą i tam się uczy i nagle wraca do Polski i gały wywala,że tyle trzeba się uczyć i dźwigać te książki ;\

  • olag

    Oceniono 5 razy 5

    Ciekawie mają. Ale i na polskie szkoły nie narzekam :)

  • selenagomez30

    Oceniono 11 razy 5

    wyobrażam sobie mnie w niemieckiej szkole. Patrzę na sprawdzian, tam 1. "ku*wa!". Chociaż ja się nie przeprowadzam, a ni nic. Ale bardzo mnie to cieszy, bo ja za Chiny niemieckiego nie ogarnę. Mam w szkole, ale masakra.

  • twilightforever

    Oceniono 8 razy 4

    W Polsce możemy sobie pomarzyć o tym, żeby na chemii wykonywać samodzielnie doświadczenia czy chociaż obejrzeć coś pod mikroskopem. Tam mają to wszystko zapewnione.

  • maalinka1678

    Oceniono 3 razy 3

    A ja właśnie dzisiaj skończyłam wymianę z Niemcami. I powiem Wam wszystkim, że naprawdę życie tam wygląda lepiej. Kocham Polskę, ale będąc w kraju moich partnerów z wymiany byłam bardzo zaskoczona tym, że wszystko (mimo iż były to małe, daleko od siebie położone miasteczka) było czyste i zadbane a także nowoczesne. Nie mówiąc już o samych szkołach, tak jak napisała agatapockerface niżej, są one zmodernizowane, czyste i zadbane. Nie mówiąc o samych osobach z wymiany, był to najwspanialszy czas jaki kiedykolwiek można było spędzić na wycieczce z obcokrajowcami :3 :)) Zostaną mi po tych dwóch spotkaniach w Polsce i w Niemczech najcudowniejsze wspomnienia.

  • elisss92

    Oceniono 5 razy 3

    W Niemczech to nie uczeń wybiera dalszą drogę kształcenia (w sensie: po podstawówce, która niejako podzielona jest na dwa etapy do 4 kl. normalnie, 5 i 6 kl. to w większości Landów tzw. Orientierungsstufe), to szkoła decyduje, gdzie uczeń najlepiej sobie poradzi. I tak szkoła może posłać ucznia do gimnazjum (najlepsze), Geamtschule ( połączenie gimnazjum i Realschule), Realschule (coś w podobie do naszego technikum,) i najsłabszy Hauptschule (w porównaniu do naszej zawodówki to jeszcze mniej). Właśnie dziś uczyłam się tego na jutrzejsze zaliczenie semestru x(

  • ulka96

    Oceniono 7 razy 3

    "Od 10 roku życia każde dziecko ma zapewnione indywidualne wsparcie pedagogiczne w oparciu o diagnozę jego uzdolnień i możliwości, żeby jak najlepiej dokonać wyboru swojej dalszej drogi edukacyjnej" u nas też tak powinno być, może nie od 10 roku życia, bo takie dziecko jeszcze nie wie co by chciało dalej robić, ale od ok. 13 roku życia każdy uczeń powinien mieć taką możliwość. W tego roku, czyli nowa podstawa programowa mówi, że w pierwszej klasie liceum uczeń musi wiedzieć jakie przedmioty rozszerzone będzie zdawał na maturze. Nie wiem jak w innych szkołach, ale 3/4 mojej klasy jeszcze tego nie wie, a pod koniec roku trzeba podać przedmioty. Dlatego już od wcześniejszych lat powinno się mieć możliwość tego indywidualnego wsparcia pedagogicznego, aby w liceum nie mieć już "problemów" z wybieraniem rozszerzonych przedmiotów na ostatnią chwilę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX